WRÓĆ DO ZNALEZIONE

Jarosław Przybyła analizujący książkę Odwaga bycia nielubianym autorstwa Ichiro Kishimi i Fumitake Kogi.

WRÓĆ DO ZNALEZIONE

Zainteresował Cię ten tekst?
Zanim przeczytasz ciąg dalszy pamiętaj, że możesz otrzymywać ode mnie bezpośrednie informacje o kolejnych wpisach. Kliknij TUTAJ i zapisz się do listy subskrybentów wpisując: DOŁĄCZAM

Przede wszystkim książka nie jest wprost o tym, o czym sądziłem, że będzie > dlatego sięgnąłem po nią dopiero kilka miesięcy temu – napisana została w 2013, a wydana w Polsce w 2017 roku.

Rozmowa właściwie rozumiana

Co mnie zachwyciło już we wstępie? – założenie rozmowy, która stanowi kręgosłup całej książki. Skoro rozmowa, ta rozumiana właściwie, to znaczy, że nikt nie zamierza nikogo do niczego przekonać.

Takie powinno być sedno rozmów – wymiana poglądów, spojrzeń na sprawy, dopytywanie wzajemne, przedstawianie swojego podejścia, ale nie przeciąganie na swoją stronę.

Nie zacietrzewianie się i okopywanie we własnym postrzeganiu sprawy – lecz otwartość na inne poglądy, gotowość do zmiany zdania i chęć dzielenia się nim.

 

O ile jest pokazany wybuchowy młodzieniec jako prowadzący rozmowę, to przebieg całej komunikacji jest uspakajający, poprzez wyciszające przedstawianie sytuacji, rzetelne prezentowanie argumentów przez partnera w tej dyskusji - Filozofa. Doskonale zostało pokazane na czym polega dobra i ciekawa rozmowa. Jakże to kształcące samo w sobie.

 

Prosto – doskonałe dla mnie

 

W świetny i prosty (jak dla mnie) sposób pokazane są różnice między filozofią Freuda i Adlera, które ja, jako prosty chłopak ze wsi (z pochodzenia i życia) jestem w stanie przyswoić.

Co bardzo mi odpowiada – adlerowska filozofia koresponduje z podejściem Sokratesa, czyli opiera się na odpowiednim zadawaniu pytań, by rozmówca sam sobie udzielił odpowiedzi.

Obecnie opakowane pięknie w staropolskie pojęcie coachingu. Jakkolwiek by nie nazwać – mi bliskie.

 

Książka przybliża też różnice między etiologią i teleologia, gdzie wprost wskazuje, iż:

Etiologia – to badanie przyczyn (freudowskie podejście)

Teleologia – badanie celu danego zjawiska.

 

Nawiązanie do Dragana

 

Jeden z bohaterów, czyli Filozof twierdzi, że ludźmi nie rządzą przeszłe zdarzenia – stawia veto przyczynowości, która jest tak bazową dla psychologii.

Przy takich twierdzeniach od razu przypomina mi się moja rozmowa w cztery oczy z Andrzejem Draganem podczas jednego z festiwali w Gdański w 2024 roku. To było dla mnie odkrywcze podyskutowanie o naturalnie odczuwanym przeze mnie determinizmie, w zestawieniu z fizyką kwantową, o którą zahaczyliśmy w rozmowie. Uwielbiam takie spotkania, które uczą jeszcze większej pokory i poszukiwania otwartości na nieoczywistości.

 

 

 

 

 

 

 

Nawiązanie do Collinsa

 

Kishimi zwraca też uwagę w swojej książce na to, że nie ma obiektywnej rzeczywistości – dana sytuacja jest zawsze subiektywna nie tylko po prostu dla danej osoby, lecz dla człowieka osadzonego w określonych okolicznościach i momencie, w których się znajduje.

Rzecz więc w tym, nie jaki jest świat, lecz jakim jest się człowiekiem w danym momencie.

 

Z tego zakresu przechodzi autor do poziomu postrzegania szczęścia i pecha, które nas w życiu dopada. Ważne jest to, jak do danych zdarzeń podchodzimy. Dla mnie pojawia się tutaj od razu korelacja z książką Jima Collinsa, który w „Wielcy z wyboru” pisał o tym, że szczęście i pech są równomiernie rozdystrybuowane – kluczem jest to, jak jedno i drugie wykorzystamy bądź sobie z nim poradzimy. Pisałem o tej książce tutaj.

 

Treści przydatne w funkcjonowaniu firmowym…

 

Pojawia się też nawiązanie do spełniania czyichś oczekiwań i poszukiwania uznania.

Czym innym jest, gdy bycie docenionym jest celem, a inaczej, gdy jest efektem działań realizowanych w zgodzie ze sobą. Ciekawe i głębokie spostrzeżenie, które wpisuje się w procesy składające się na przykład na motywowanie pracowników.

 

… jak i rodzinnym, choć z domieszką kontrowersji

 

Książka bowiem zwraca uwagę, iż w procesie wychowywania dzieci nie powinno operować się zagadnieniami z kategorii kar i nagród, gdyż takowe podejście sprowadza się do manipulowania dziećmi. Przytoczone argumenty odwodzą od chwalenia dzieci, bo to buduje bądź umacnia relacje pionowe. Chodzi o to, aby tworzyć środowisko prowokujące do podziękowań – czyli uświadomienia, że jest się przydatnym, jest się w czymś pomocnym, co buduje w człowieku wartość i przynależność.

 

Treści te wprost wskazują na negowanie przez filozofię adlerowską wszelkich pionowych struktur hierarchicznych – w tym w rodzinach.

W takim przypadku, skojarzenia od razu uciekają mi do książki „Pracować inaczej” Frederica Laloux, a także „Głaskologii” Miłosza Brzezińskiego i opisywanej przez niego metody dolewania gorącej czekolady do kubka - opisanej przeze mnie w tym miejscu.

 

Relacje z ludźmi – bycie w drodze – doświadczenia

 

Pozycja ta nie pozostawia nikogo bez przemyśleń – to jest pewne. Jakie one są i w jakie zakamarki mogą nas poprowadzić, to inna sprawa. Osobiście szalenie do mnie przemawia przedstawione podejście, iż praktycznie wszystkie problemy, z którymi się borykamy mają charakter interpersonalny – dlatego tak ważne jest dbanie o relacje międzyludzkie.

 

Jednocześnie przedstawiona została myśl, aby nie skupiać się na drodze, którą się podąża, lecz na byciu tu i teraz. Treść zachęca do skupienia się na chwilach: „Możemy żyć tylko tu i teraz” – nasze życie to tylko chwile. Nie ma sensu więc go planować, lecz realizować tu i teraz.

 

W tym zakresie (również w tym) mam pewną wątpliwość, gdyż jedno nie przeczy drugiemu. Przecież bycie w drodze to też zbiór elementów, które się przeżywa w zgodzie z sobą idąc pewną drogą, która gdzieś prowadzi – dzięki czemu możemy do czegoś dążyć.

Do tego pojawiają się wskazania, że „przyszłość jako taka nie ma sensu, nie ma znaczenia” – a przecież podejmując decyzje tu i teraz de facto decydujemy o przyszłości. Jeżeli teraz zrobimy coś, to implikuje to kolejne kroki, czyli przyszłość. Wracam zatem do kwestii determinizmu…

 

Tym bardziej, że w książce wskazywana jest istotność „doświadczeń”, choć nie samych w sobie. Autor przekonuje (i w tym zakresie zgadzam się), że samo doświadczenie nie ma większego znaczenia, jeżeli nie mamy czasu na jego rozważenie, zastanowienie się nad jego sensem i bez wyciągnięcia wniosków.

Po co? Dla podejmowanych dalszych działań.

Poprzez wyciągniecie wniosków, my nadajemy temu doświadczeniu znaczenia.

 

Książka, która nie zostawia z niczym

 

Wiele o tej książce napisałem. Nawet pokusiłem się o odniesienie do poszczególnych zakresów. Może to mało profesjonalne, gdyż brak w tym obiektywizmu. Książka jednak do tego prowokuje. Ona powoduje, że konieczne jest chwilowe zatrzymanie się na jej fragmentach, przemyślenie ich, odniesienie do swoich odczuć, porozważanie, poszukiwanie analogii w fizyce kwantowej, zarządzaniu, motywowaniu, budowaniu relacji i wielu innych zakresach.

 

Ta pozycja daje jednocześnie przestrzeń na niezgadzanie się z postawionymi tezami. Tym bardziej, że czasem wydają się kontrowersyjne, po czym Filozof stara się je z dużą dozą spokoju i wyważenia uargumentować. Książka zmusza do wysiłku intelektualnego, łączenia faktów, krytycznego podejścia do doświadczeń własnych, jak i samego tekstu.

 

Polecam szalenie! 

Copyright © 2024-2026 All rights reserved

Kontakt