Czas czytania: 2 min.
Kawa jako element CX. Nic w tym odkrywczego. Sporo jest przecież miejsc, które stawiają wysoko poprzeczkę w zakresie jakości serwowanej kawy.
Ale ja nie o tym.
Kawa - wyróżnik w wersji mniej zaskakującej
Nie chodzi mi bowiem o miejsca, w których kawa jest produktem bazowym – zwanych potocznie kawiarniami. Mam na myśli takie przestrzenie i okoliczności, jak np. salony samochodowe, kancelarie prawne, salony piękności czy SPA, które zapewniając swoje podstawowe usługi, starają się wyróżnić bądź dopieścić swoich klientów odpowiedniej jakości kawą.
Dbają o to, aby była świeżo mielona, miała odpowiedni roasting (w sensie poziom prażenia), palona nie dawniej niż 3 tygodnie przed podaniem (bo dostarczana z jakieś okolicznej małej palarni, których jest po kilka przy każdym większym mieście), z wody przefiltrowanej, o umiarkowanej mineralizacji, z jednym z kilku rodzajów mleka, nie wspominając o kilku możliwych sposobach jej ewentualnego posłodzenia (choć osobiście nie wiem po co…).
Jakkolwiek, ja ciągle nie chciałem pisać o tym.
Tego typu zagadnienia może w niektórych miejscach stanowią wyróżnik bądź element zaskoczenia, ale…
Kawa - wyróżnik w wersji bardziej wyróżniającej
Nawiązując do jednego ze sposobów definiowania doświadczenia klienta (czyli różnicy pomiędzy wrażeniem z jakim wyszedł z danego miejsca, względem oczekiwania z jakim przyszedł), w przypadku kawy można poszukać jeszcze w innym zakresie.
Rzecz w tym, jak ta kawa może wyglądać!
Jakość i poziom doświadczenia, może wynikać z tego, jak zostanie nam zaserwowana. Nie chodzi mi jednak o rodzaj filiżanki, szklanki bądź kubeczka – rzecz w tym, co będzie materialne, lecz chwilowe, ulotne i bardzo indywidualne.
Mam na myśli zabawę rysunkiem, grafiką, obrazem, który można zaserwować klientowi, który ma okazję na moment zatrzymania, zachwycenia się, a może nawet wzruszenia, nie wspominając o podniesieniu kącików ust – i to podniesieniu w górę > jakby ktoś miał wątpliwości ;)
Efektywnie, powstaje wyróżnik wpływający na chwilowe doświadczenie – miejsca, momentu, sytuacji, a także człowieka.
Może to być element nawiązując do pory roku, zbliżających się świąt, aktualnego wydarzenia, hobby klienta, skojarzenia z chwilą bądź momentem, a nawet… logo firmy (jeżeli się nadaje) > takowe również udało mi się kiedyś wykonać, gdy miałem jeszcze wiele wspólnego z pewną firmą.
Nie tylko śpiewać każdy może
Taką oto małą próbkę własnoręcznie wykonanych rękodzieł Wam serwuję, dla zobrazowania tematu tego wpisu.
Też jako dowód, że nie trzeba być mistrzem, lecz wystarczy nieco wprawy, zaangażowania i chęci do zabawy rzeczami nieoczywistymi.
Przedstawione przykłady nie są idealne i dopieszczone?
Być może.
Jednak prosto z serducha, serwowane przez amatora osobie, na której mu zależy.